strona główna

Blog firmowy

Witajcie czytelnicy.

Dzisiaj będzie o stosunkach finansowych pomiędzy firmami.

Czasy w finansach nie są łatwe. Wszyscy wszystkim coś są winni. Jedni płacą w terminie inni nie.

Tymi nie płacącymi chciałbym się zająć. Nie jesteśmy firmą z innej galaktyki  i problemy rynku płatności są nam doskonale znane. Dlatego też dziwi mnie stosunek niektórych płatników do ich zobowiązań. Są firmy "ważne" które do każdej, nawet majmniejszej pracy spisują umowy. Umowy w których zapisywane są terminy, warunki, kary, zobowiązania i (to najważniejsze) terminy płatności. Po skończeniu pracy otrzymujemy protokół odbioru i spokojnie czekamy na zapłatę według terminu opisanego w umowie. I tu zaczyna się upokarzająca droga w dochodzeniu swojej należności. Zbywani tekstami w stylu "nam też nie płacą" zadajemy sobie pytanie. Po co te umowy, paragrafy i tym podobne papierki? Czemu mają służyć ? Dochodzeniu swoich praw w sądzie ? Przecież wystarczy zwykły telefon wyjaśniający przyczynę opóźnień w płatnościach. Zwykły kontakt między ludzki może załtwić wiele. Ale to nawidoczniej uwłacza godności szefów takich firm. Im się wydaje że są cudowni i wspaniali. Ratują rynek dając pracę firmom z innego sektora. Błąd. Niestety nie są jedyni w tym łańcuchu zależności. My też dajemy zatrudnienie i zarobek innym sektorom gospodarki. W sytuacji kryzysu gdzie większość firm "jedzie na kredycie" wyłamanie jednego trybu tego mechanizmu powoduje konsekwencje łańcuchowe. My nie płacimy w terminie dostawcom, oni swoim i w konsekwencji ktoś nie płaci w terminie raty kredytu powiększając swój dług. Wiele małych firm nie stać na kredytowanie tych dużych. Często żyją gotówką pochodzącą z bieżącego obrotu.

Ustalanie terminów płatności to oddzielny rozdział. Zawierając umowę zamawiający może ustalić korzystny dla siebie i wykonawcy termin. Ma czas na przeanalizowanie wpływów do firmy i zabezpieczenie gotówki na zamówienie. Tak mi się tylko wydawało. Praktyka jest inna. Często wpłaty przekraczają ustalone terminy. Opóźnienie płatności do tygodnia  (przy systemie płatności dwu lub trzy tygodniowym) jestem w stanie zrozumieć. Ale dwa, trzy tygodnie to już przesada. Przecież można było od razu ustalić dłuższy termin płatności np. 30 dni. Oczywiście wiąże się to z trochę wyższymi kosztami usługi bo mamy doczynienia z kredytowaniem przez nas zlecenia. I tu jest "pies pogrzebany". Chcąc zaoszczędzić mamią nas krótszym terminem płatności który i tak jest niedotrzymywany. Co z tym zrobić ? Może prezesi, dyrektorzy, kadra kierownicza powinni odpuścić sobie wywindowany styl życia i obniżyć pensje także swoje a wtedy wystarczy na zobowiązania ? 

Wiem że te pytania są retoryczne i cała sprawa to "walka z wiatrakami" Wiem też że jeżeli nie będzie głosu w tej sprawie to takie praktyki będą wykańczały kolejne firmy. Najbardziej w tym problemie boli mnie buta. Nieuzasadniona pozycja wyższości z której na nas patrzą pozwala im robić co chcą mimo umów które sami konstruują. To boli, bo niby dlaczego ktoś ,kto jest decydentem w firmie w której jest tylko pracownikiem rości sobie prawa boskie wobec obcej firmy. Firmy której jestem właścicielem. Wiem że wiele firm usługowych jest winna sama sobie. Często pracują za "obrót" co obniża ceny usług i w konsekwencji prowadzi do paradoksów. Na przykład jedna firma ochroniarska zapytała nas o koszt nadruku na PCV z nośnikiem. Na naszą ofertę odpowiedzieli że mają kontrofertę z nadrukiem w cenie nośnika. Ciekawe co? Sprawdziłem kilku dostawców i nijak mi nie wychodziło ze to jest możliwe. Być może sprowadzając pcv bezpośrednio z niemiec mógłbym sprostać takiej cenie. Ale..... No właśnie zostawiając gotówkę w niemczech nie buduję swojego kraju bo koszt nośnika jest największym kosztem i realny podatek z mojej pracy to podatek od kosztu nadruku. Nadruku którego cena w stosunku do cenny nośnika jest 8 do 10 razy niższa. Gdyby materiał był kupiony w Polsce to dystrybutor też by zapłacił od niego podatek. Wiecie już teraz dlaczego u nas jest coraz gorzej ?

Podumowując posłużę się cytatem z Kazika Staszewskiego  czy to wszystko znaczy że" w Polsce umowa jest g....o warta?"

Pozdrawiam

Krzysztof Zygzak Chojnacki

Celowo nie wymieniam firm z nazw ponieważ nie chodzi mi o imienne piętnowanie tylko o problem.

RZEŹBY

LITERY PODŚWIETLANE z wykorzystaniem światła LED oraz tablice LEDOWE znajdują sie w ofercie Bractwa Reklamowego bo jesteśmy na bieżąco i do przodu :) Torzymy ciekawe STANDY( na sztuki!), BANERYINSTALACJE REKLAMOWE, i SCENOGRFIE z własnych lub waszych projektów. DYPLOMY przez nas zrobione są zaliczane do rękodzieła artystycznego. Drukujemy na  materiałach takich jak folia samporzylepna. folia one way vision, folia banerowa,papier, folia backlight,plexi, aluminium, PCV, stal, szkło i drewno w technologiach: SITODRUK I DRUK CYFROWY. Ze względu na swoją technologię  sitodruk i druk cyfrowy doskonale sprawdzają się w małych i dużych nakładach.

strona główna | niezbędnik firmowy | wielkie łał |o nas |blog |kontakt| nota prawna | polityka prywatności
KONTAKT: ul. Lotnicza 24, 05-090 Raszyn, tel./fax 720-47-92, mobile:0606911222, e-mail: bractwo@bractworeklamowe.pl

Projekt

,

CMS

,

hosting

-

Maxus Net Communications 2007